czwartek, 14 kwietnia 2022

Tetiana Galitsyna

Tetiana Galitsyna to ukraińska artystka specjalizująca się w sztuce malowania piaskiem i animacji piaskowej. W 2013 roku wzięła udział w polskiej edycji programu "Mam talent!" i zwyciężyła otrzymując nagrodę w wysokości 300 tys. zł (połowę wygranej przekazała na cele charytatywne). Po zwycięstwie wraz z rodziną przeniosła się do Warszawy i otworzyła „Galitsyna Art School” - szkołę malowania piaskiem. Od tego czasu prowadzi widowiska artystyczne obejmujące malowanie piaskiem i światłem. 
Autograf zdobyłem po przedstawieniu, które miałam okazję obejrzeć w grudniu 2019 roku. 

środa, 13 kwietnia 2022

Laura Dern

Nie cierpię "Ostatniego Jedi". Po prostu mam jakąś traumę na sam dźwięk tego tytułu, ale... gdy pojawiła się okazja kupić w pakiecie certyfikowany przez BAS autograf  Laury Dern to nie potrafiłem się oprzeć. To jedna z moich ulubionych aktorek i ciągle marzy mi się dedykacją na zdjęciu z "Parku jurajskiego" (tym ze zdziwieniem na twarzy - jednym z trzech najlepiej zagranych we wszystkich filmach jakie widziałem).
Laura Dern, choć najbardziej znana z "Dzikości serca", "Parku jurajskiego" czy "Inland Empire", zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej za rolę w dramacie "Historia małżeńska". Ma też na koncie pięć Złotych Globów, głównie za role telewizyjne. 

W sumie postać wiceadmirał Amilyn Holdo nie była tak tragiczna jak większość w tym... filmie (?).

Dave Prowse

"Asteroids do not concern me, Admiral. I want that ship autograph, not excuses." 😁

Mam w swojej kolekcji cztery autografy Davida Prowse'a, ale ten który prezentuję poniżej cenię najbardziej. Dlaczego? Bo jest najstarszy i jest wykonany długopisem. 

Darth Vader... mroczny lord... postać, która na zawsze będzie jedną z najbardziej rozpoznawalnych w historii kinematografii. W oryginalnej trylogii wcieliły się w niego w sumie cztery osoby, ale to Dave Prowse był tą wielką chodzącą górą czerni siejącą postrach na ekranie. Na szczęście postać została "doprawiona" wprost fenomenalnym głosem Jamesa Earla Jonesa. 

Co tu dużo kryć... moja ulubiona postać z Gwiezdnych Wojen!

Alan Harris

"Łowcy Nagród. Nie potrzebujemy tych szumowin." 
Tak w "Imperium kontratakuje" powiedział Admiral Piett :).
A jednak Galaktyka potrzebowała łowców i fani potrzebowali łowców, bo na trwałe zapisali się w kanonie Gwiezdnych Wojen. A wszystko zaczęło się od niepozornej sceny na pokładzie gwiezdnego niszczyciela. W rolę gadopodobnego trandoshanina wcielił się Alan Harris. Aktor ma na swoim koncie kilka małych ról i dublerek we wszystkich trzech częściach oryginalnej trylogii. Na niego szyto prototypowy, biały kostium Boby Fetta. 
Autograf zdobyłem listownie w 2019 roku. Rok później aktor zmarł mając niecałe 82 lata. 

Paul Brooke

Z ogromną nostalgią wspominam czasy, gdy humor w Gwiezdnych Wojnach był naturalny i stanowił jedynie sympatyczny dodatek do treści. W nowej trylogii humor jest głupkowaty i czasami musi "sklejać" całą wszechstronnie nieudolną scenę.
Jedną z najśmieszniejszych scen w "Powrocie Jedi" bez wątpienia jest lament nad truchłem rankora. W rolę opiekuna mierzącej 5 metrów bestii wcielił się Paul Brooke. Postać ta doczekała się nawet swojego imienia - Malakili. 

poniedziałek, 28 lutego 2022

Ewa Prus

Kolejna niespodzianka, która bardzo mnie ucieszyła. Dokładnie 3 lata i 10 dni - tyle czasu spokojnie czekałem na autograf od Ewy Prus. Z reguły po 2-3 latach wysyłam kolejny list, ale w tym przypadku agencja aktorska uprzedziła mnie o możliwym poślizgu w związku z nieobecności Pani Ewy w kraju. Więc cierpliwie czekałem... i doczekałem się.

Ewa Prus jest wokalistką, aktorką teatralną i dubbingową... a w zasadzie powinienem chyba odwrócić kolejność, gdyż dla mnie najważniejsza część jej pracy to dubbing. Przeglądając mój blog nikt nie będzie miał wątpliwości, że chodzi o klimaty Star Wars. Sabine Wren - jedna z pięciu głównych postaci serialu "Rebelianci" - w polskiej wersji językowej mówi właśnie głosem Ewy Prus :).
Ogólnie serial jest bardzo dobrze spolszczony i bohaterka niniejszego wpisu wykonała w nim świetną robotę! 

środa, 19 stycznia 2022

Piotr Grabowski

Jaka jest najlepsza rada dla poczatkujących kolekcjonerów autografów drogą listowną?
Nigdy nie traćcie nadziei.
Czytałem już o listach, na które odpowiedź otrzymywano po 14 latach. Trzeba pamiętać, że osoby do których piszemy nie mają w obowiązku siedzieć i odpisywać na bieżąco na żadną fanowską korespondencję. Bez względu na wszystko robią nam uprzejmość. Pamiętajcie o tym! 

Dzisiaj ze skrzynki na listy wyjąłem odpowiedź na list, który wysłałem 30.06.2019 roku. Super! Jednak się udało! 

Piotr Grabowski to aktor obdarzony głębokim głosem o bardzo interesującej barwie. Kompletnie, ale to kompletnie nie potrafię sobie wyobrazić nikogo innego w roli Kanana Jarrusa z "Rebeliantów"... a z Moniką Węgiel stworzyli perfekcyjny duet. Dla fanów Avengersów (do których ja akurat się nie zaliczam) jest przede wszystkim polskim głosem Thora. Lista postaci, którym Piotr Grabowski użyczył głosu jest długa, ale grał też w wielu filmach i serialach (np. "Tajemnica twierdzy szyfrów", czy cykl "... nad rozlewiskiem").

wtorek, 16 listopada 2021

Aleksandra Rojewska

Zdobycie autografu Pani Oli Rojewskiej to jeden z tych sukcesów, które cieszą najbardziej. Między innymi dlatego, że 10 lat temu zakończyła pracę aktorską i teraz zajmuje się czymś innym. Tyle, że w świecie Star Wars nie ma "emerytury" i każdy, kto włożył cząstkę siebie do tego uniwersum pozostanie w nim na zawsze. Aleksandra Rojewska w latach 1999-2009 użyczyła swojego głosu postaci Padme zarówno w polskich wersjach dźwiękowych trylogii prequeli, jak i we wszystkich animacjach. Dubbing w filmach aktorskich to u wielu widzów trochę jak relacja kochać lub nienawidzić. Ja oglądałem dubbingowane wersje niejako "z obowiązku" (bo wówczas syn jeszcze słabo czytał) i wcale nie żałuję. Mało tego, moim zdaniem podłożenie polskich głosów miało sporo plusów... np. może trochę łagodziło mankamenty aktorskie Haydena Chritensena. Natomiast animacje... animacje to już zupełnie inna liga. Pani Ola była świetna w swojej roli. Co najmniej tak samo dobra, a według mnie lepsza od Catherine Taber, która też przecież odwaliła kawał świetnej roboty w oryginalnej wersji językowej. W zasadzie nie mogę sobie wyobrazić by ktokolwiek inny wypowiadał z tak rewelacyjnym rozkładem akcentów "Anakinie..." zaczynając poważniejsze rozmowy, których przecież nie brakowało w "Wojnach klonów". Ja osobiście jestem oczarowany tak głosem, jak i osobowością Aleksandry Rojewskiej.

Prawdziwą przyjemnością było usłyszeć ją ponownie w zeszłym roku w niestety krótkiej roli, jaką zagrała w siódmym sezonie "Wojen klonów".

Autograf zdobyłem listownie w 2019 w następstwie przemiłej korespondencji.