Ponad trzy lata temu przedstawiłem postać Franka Zane'a, trzykrotnego Mr. Olympia. Pisałem wówczas, że dla równowagi trzeba jakieś kobiety. Tylko jedna mieszkanka Europy niepodzielnie sięgnęła po najwyższy laur w kulturystyce. Było to w czasach, gdy masa mięśniowa w kobiecej kulturystyce bardziej przypominała tę znaną z dzisiejszych zawodów w kategorii fitness, figure lub nawet wellness, czy bikini. Kobiety w formie poza sezonem trudno było w ogóle posądzić o bycie kulturystkami.
Bohaterka dzisiejszego wpisu była najprawdziwszym objawieniem 1981 roku. Kike Elomaa wygrała mistrzostwa Finlandii, mistrzostwa Europy, World Games (to takie igrzyska dla sportów nieolimpijskich), a finalnie pokonała Rachel McLish i sięgnęła po koronę najlepszej kulturystyki na świecie wygrywając najbardziej prestiżowe zawody IFBB, czyli Ms. Olympia. Rok później na tychże zajęła 3 miejsce, a w 1983 roku była piąta.
Widząc dokąd zmierza kobieca kulturystyka, kierując się niechęcią do nadmiernego zwiększania masy mięśniowej zrezygnowała z zawodowego uprawiania tego sportu i... skupiła się na karierze muzycznej, którą rozpoczęła jeszcze w trakcie największych sukcesów sportowych. Pomiędzy rokiem 1985, a 2008 wydała łącznie 6 albumów specjalizując się w muzyce iskelmä, zbliżonej do gatunku muzyki estradowej, który w Polsce znamy jako szlagier.
W 2007 roku kandydowała do fińskiego parlamentu z ramienia konserwatywnej Partii Finów, ale nie udało się jej zdobyć mandatu. W kolejnych wyborach (2011) jej partia, jak i ona sama odnotowała duży sukces i z poparciem ponad 13 tysięcy głosów dostała się do Eduskunty. Podczas trzech kolejnych wyborów (2015, 2019, 2023) z powodzeniem ubiegła się o reelekcję i aktualnie jest najstarszą parlamentarzystką Finlandii.
Ritva Elomaa powszechnie znana ze swojej ogromnej miłości do psów (zwłaszcza rasy akita). Towarzyszą jej zarówno w życiu prywatnym, jak i wizerunku publicznym, stając się elementem fińskiej popkultury.
Ogromnie się cieszę ze swojego kolekcjonerskiego sukcesu, bo nie dość, że Kike podpisała wszystkie wysłane zdjęcia (włącznie z zapasowymi) to jeszcze dostałem w prezencie sygnowaną pocztówkę oraz płytę CD "Suomi on mun maa" - popowy album studyjny z 2017 roku (też z autografem). Podsumowując, fascynująca i silna (dosłownie i w przenośni) kobieta.
Marmik's autographs
piątek, 12 czerwca 2026
Ritva "Kike" Elomaa
piątek, 13 lutego 2026
Stare Dobre Małżeństwo
Folk i poezja śpiewana... mi to wystarczy :)
Moja przygoda z muzyka SDM zaczęła się od kasety "Dla wszystkich starczy miejsca" kupionej... już nawet nie pamiętam ile lat temu. Magnetofon nie raz męczył ją na auto-rewersie przez całą noc, więc można powiedzieć, że towarzyszyła moim snom. Oczywiście nie tylko ona, bo i Julee Cruise ze swoją "Floating into the Night", albo Tracy Chapman z "Crossroads", ale o Starym Dobrym Małżeństwie wspominam teraz z uwagi na niedawny koncert, na którym byłem. Właściwie to jaki koncert... to była prawie dwuipółgodzinna uczta muzyczna w wypełnionej po brzegi bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej.
Z pierwotnego składu pozostał Wojciech Czemplik i Krzysztof Myszkowski, a uzupełniają ich Tomasz Pierzchniak i Bolesław Pietraszkiewicz. Trochę brakowało mi tego drugoplanowego, ale jakże wyrazistego głosu Oli Kiełb, który tak zapada w pamięć podczas słuchania (dziś już) płyty CD.
Mimo to jedyne co umiem z siebie wydobyć to same achy i ochy. A że jeszcze dostałem autografy... to czego chcieć więcej?
czwartek, 15 stycznia 2026
Grzegorz Rosiński
Nowy rok rozpoczynam nowym nabytkiem... i to nie byle jakim.
Mamy wielu utalentowanych rysowników komiksów, ale Grzegorz Rosiński jest tylko jeden. Od dziecka zachwycałem się jego talentem. Mam wszystkie pierwsze wydania Thorgala, Yansa i Skargi Ziem Utraconych, ale najbardziej cenię sobie odrębne, jednotomowe historie namalowane do scenariuszy Jeana Van Hamme'a, czyli komiksy "Szninkiel" i "Western". Oba arcydzieła i oba jakże różne. "Sznikla" kupiłem w kiosku koło mojego liceum i po lekturze w pociągu stwierdziłem, że to jest po prostu coś wspaniałego. Taki crème de la crème światowego komiksu. W sumie to właściwie jest bardziej powieść graficzna. Przepiękne fantasy okraszone smakowitymi dodatkami innych gatunków. Możliwość oglądania prac Rosińskiego na wystawie w Pałacu Kultury i Nauki przyćmiła nawet wrażenia z wystawy prac Beksińkiego na Cytadeli Warszawskiej.
Nie dane mi było nigdy spotkać tego wyjątkowego Artysty, więc nie tylko posiadanie odręcznej minigrafiki, ale już nawet sam autograf wydawał się marzeniem. No cóż, pozostało licytować... i to właśnie pierwsze wydanie "Szninkla".
niedziela, 28 grudnia 2025
Brigitte Bardot
Pierwszy wpis poświęcony Brigitte Bardot zrobiłem 19 kwietnia 2021 roku. Nie planowałem kolejnego, ale właśnie dziś zmarła ta legenda francuskiego kina, a później ikona działalności na rzecz praw zwierząt. Osobiście drażni mnie większość form aktywizmu, ale jako zwolennik pluralizmu i wolności słowa staram się zrozumieć każdy punkt widzenia. W przypadku Brigitte bez wątpienia zrobiła bardzo dużo by ograniczyć okrucieństwo wobec zwierząt. Nie dziwi mnie, że organizacja Sea Shepherd nadała swojemu trimaranowi jej imię. Swoją drogą co do tej organizacji to też muszę przyznać, że są odsądzani o czci i wiary, a pomijając wątek komercyjny to jednak z narażeniem życia walczyli o to by Japończycy przestali wreszcie - pod płaszczykiem badań - dokonywać rzezi tysięcy waleni. Po głębszym przenalizowaniu doszedłem do wniosku, że jednak nie tych co trzeba nazywa się "piratami". Nie szkodzili osobom postronnym jak odklejeńcy blokujący drogi przyklejając się do asfaltu, a prowadzili precyzyjne akcje przeciwko statkom wielorybniczym ozdabiającym swoje burty kłamliwymi oznaczeniami "RESEARCH".
Tak czy owak MV Brigitte Bardot pływał dla Sea Shepherds przez dziesięć lat i chyba organizacja wybrała postać wystarczająco kontrowersyjną, co pasującą do charakteru ich działań.
Mam w swojej kolekcji 4 autografy aktorki, w tym na zdjęciu z trimaranem o jej imieniu w tle, ale tym razem wybrałem legendarną już pozę. Jedno najpiękniejszych zdjęć przedstawiających jakąkolwiek kobietę... a piszę to jako - powiedzmy delikatnie - umiarkowany zwolennik urody Brigitte Bardot.
niedziela, 16 listopada 2025
Kamilla Baar
To już ostatni wpis powiązany z filmem "Vinci2". Pierwsza część tej komedii była dla Kamilli Baar debiutem filmowym. W kontynuacji ponownie wcieliła się w rolą Magdy.
Aktorka ma też na koncie wiele ról teatralnych oraz udział w takich produkcjach jak film i serial "Generał" (jako córka generała Sikorskiego), "Służby specjalne" (chyba jedyny jakoś dający się oglądać film Patryka Vegi), "Wkręceni" (...) i "Kamerdyner" (dobry dramat Filipa Bajona), a także w licznych serialach telewizyjnych. Zapewne już mniej osób wie, że Kamilla Baar podkładała głos pod Jęcząca Martę w polskiej wersji językowej filmu "Harry Potter i Czara Ognia".
Ilona Ostrowska
Lucy Wilska z "Rancza" i wszystko jasne :)
To wręcz kultowa rola w kultowym serialu, ale Ilona Ostrowska ma na swoim koncie wiele innych... począwszy od małej, ale słynnej sceny w pociągu w komediodramacie Marka Koterskiego "Dzień świra", przez Zosię, główną bohaterkę komedii "Ile waży koń trojański?" po ostatnią produkcję serialową "Czarna śmierć", gdzie wciela się w role dziennikarki Carycy. No i oczywiście drugoplanowa rola kurator Zjawińskiej w "Vinci2", dzięki czemu miałem okazje uczestniczyć w spotkaniu z Aktorką... co zwieńczyłem zdobyciem autografu.
María Ruiz López
Pani mecenas María Ruiz López miała swój aktorski debiut w filmie "Vinci2" wcielając się w rolę Carmen, żony Cumy. Oprócz swojej działalności na rzecz polsko-hiszpańskiej współpracy gospodarczej i kulturalnej ma też talent artystyczny, który dawniej rozwijała angażując się w balet i teatr. Po przybyciu do Polski skupiła się na prawie. Tak się złożyło, że... od wielu lat zapewniała opiekę prawną Państwu Machulskim i... gdy tylko pojawiła się koncepcja scenariusza osadzająca Cumę jako "emeryta" wiodącego spokojne życie w Hiszpanii to... Juliusz Machulski namówił ją na zagranie skrojonej dla niej roli. Sympatycznie słuchało się tej historii na spotkaniu w gdyńskiej Rivierze.
No i oczywiście ogromny szacunek za przepiękna polszczyznę, choć María Ruiz López nauczyła się naszego języka dopiero będąc dorosłą.
Jacek Król
Przy okazji spotkania z aktorami filmu „Vinci2” udało mi się zdobyć autograf Jacka Króla wcielającego się w rolę Werbusa. To chyba jego najbardziej rozpoznawalna rola filmowa, ale Jacek Król znany jest też z licznych ról dubbingowych. Bywa Hulkiem, a ostatnio Stoikiem Ważkim z aktorskiej wersji „Jak wytrasowywać smoka”. Z dubbingu w serialach warto wspomnieć choćby Jasia z „Tomka i przyjaciół” (dubbingował też inne lokomotywy) i liczne drobniejsze role w takich serialach jak „Winx”, "Fineasz i Ferb”, „Jej wysokość Zosia”, „Rycerz Mike”, „Ben 10”, czy „Spongebob Kanciastoporty”. W każdym razie lista ról dubbingowych jest dłuuuugasierna...
-
Nazbierało mi się trochę autografów, z którymi ewentualnie mogę się rozstać bez jakiegoś przesadnego bólu. Gdyby ktoś upatrzył sobie coś cie...
-
Jest! Potrójny sukces, mój jako kolekcjonera, ale chyba muszę tu sięgnąć do korzeni. "Wojny klonów" to mocny serial, który dorasta...








