No to wracamy do królestwa dubbingu i od razu do kolejnej wielkiej postaci w tym świecie. Dubbingopedia wymienia chyba ze dwieście ról, wśród których warto podkreślić takie jak Masza w pierwszej wersji dubbingowej serialu "Masza i Niedźwiedź", Katara w chyba już kultowym serialu "Awatar: Legenda Aanga", Flora w uniwersum Klubu Winx oraz tytułowa Kicia Kocia w popularnym serialu animowanym dla najmłodszych. Co warte odnotowania, w niektórych grach dubbinguje Barbie oraz Hermionę Granger.
No ale przecież ja jestem gwiezdnowojenny, więc od razu przechodzimy do tego uniwersum i... Joanna Pach-Żbikowska to przede wszystkim Satine Kryze, księżna Mandalory (bardzo ważna rola w serialu "Wojny Klonów"). Z mniejszych ról to Mahtee Dunn, Ione Marcy, Lolo Purs i oczywiście... Sugi! Bardzo lubię tę zabrakańską łowczynię (ten feminatyw brzmi naprawdę całkiem nieźle) nagród i choć pojawiła się tylko w dwóch odcinkach to były one wyraziste i rola głosowa zaznaczyła się bardzo, bardzo pozytywnie. Wielkie brawa Pani Joanno!
Marmik's autographs
środa, 24 czerwca 2026
Joanna Pach-Żbikowska
Sonia Mietielica
Na chwilkę odskoczę od tegorocznego Pyrkonu i przedstawię jeden z autografów, który zdobył dla mnie przyjaciel. Sonia Mietielica dzieciństwo spędziła w Rosji. Majac 7 lat przeprowadziła się z rodzicami do do Krakowa. W 2019 roku ukończyła studia aktorskie w Warszawie. Zadebiutowała w wieku 13 lat w filmie "Handlarz cudów". Grała główną rolę w serialu "Dom pod Dwoma Orłami" oraz w komedii romantycznej "Pod wiatr". W najnowszej adaptacji "Chłopów" wcieliła się w Hankę Borynową.
Zacząłem oglądać serial "Zatoka szpiegów" tylko ze względu na swego rodzaju udział w nim mojego przyjaciela. W tej sytuacji to ja w ogóle najbardziej kojarzę aktorkę z rolą Evy Stromberg. Serial ma sporo mankamentów, ale jak na polską produkcję to mimo wszystko robi dobre wrażanie, przede wszystkim samym pomysłem sprawnego pomieszania wątków historycznych z fikcją. Akurat grę Sonii Mietielicy uważam za jeden z mocniejszych punktów tego serialu.
Aktorka ma też na koncie rolę dubbingową w uniwersum Star Wars. Tylko, że z uwagi, iż to dotyczy największego gniota franczyzy, czyli "Ostatniego Jedi" (dubbingowała Paige Tico) to w sumie nie wiem czy to dobrze czy źle?
wtorek, 23 czerwca 2026
Grzegorz Kwiecień
Ja jednak chciałbym wspomnieć o innym dubbingu i na Q&A okazało się, że Grzegorz Kwiecień nie tylko pamięta ten projekt co bardzo go sobie ceni. Mowa o grze RTS wszechczasów, czyli o "Stracrafcie", gdzie bardzo dobrze zdubbingował kwestie wypowiadane przez dowódcę czołgu oblężniczego. Właśnie na takim zdjęciu poprosiłem o autograf, a to oznacza, że moja starcraftowa kolekcja powiększyła się do trzech.
Na koniec dodam, że Pan Grzegorz jest mega-sympatyczny i bez wątpliwości mógłby rozmawiać z fanami nawet dwie lub trzy godziny, a... organizatorzy rozganiali nas po 50 minutach :(.
Anton Lesser
Anton Lesser jest brytyjskim aktorem znanym głównie z ról Qyburna w serialu "Gra o tron", Harolda Macmillana w "The Crown", Clementa Attlee w "Zjednoczonym Królestwie". W świecie Star Wars zagrał majora Lio Partagaza w serialu "Andor". Dzięki staniu w kolejkach po pyrpassy ostatecznie zdobyłem trzy autografy. Poniżej przedstawiam ten z Leną Headey, który mam nadzieję kiedyś uzupełnić o jej podpis.
Izabella Bukowska-Chądzyńska
Pora zacząć wpisy o autografach z tegorocznego Pyrkonu. A działo się, oj działo!
Izabella Bukowska to aktorka telewizyjna (np. "Mecenas Lena Barska") i teatralna (ostatnio wciela się w role Marleny Dietrich), ale... prawdziwym królestwem jest dubbing. Lista ról idzie w setki, ale te najważniejsze to Ginger w "Kurczaki uciekają", Lucy z "Minionki rozrabiają" (i kontynuacji) oraz Jessie z "Toy Story 2, 3, 4 i 5" :)
Jako fan Star Wars nie mogę zapomnieć od "Łotrze 1", gdzie aktorka użyczyła swego głosu systemowi ustawiania anteny na Scariff. Cokolwiek by nie pisać jej głos jest po prostu jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego dubbingu. Jeśli dodam, że Pani Izabella, jest taaaka sympatyczna to już nic więcej nie muszę dodawać.
piątek, 12 czerwca 2026
Ritva "Kike" Elomaa
Ponad trzy lata temu przedstawiłem postać Franka Zane'a, trzykrotnego Mr. Olympia. Pisałem wówczas, że dla równowagi trzeba jakieś kobiety. Tylko jedna mieszkanka Europy niepodzielnie sięgnęła po najwyższy laur w kulturystyce. Było to w czasach, gdy masa mięśniowa w kobiecej kulturystyce bardziej przypominała tę znaną z dzisiejszych zawodów w kategorii fitness, figure lub nawet wellness, czy bikini. Kobiety w formie poza sezonem trudno było w ogóle posądzić o bycie kulturystkami.
Bohaterka dzisiejszego wpisu była najprawdziwszym objawieniem 1981 roku. Kike Elomaa wygrała mistrzostwa Finlandii, mistrzostwa Europy, World Games (to takie igrzyska dla sportów nieolimpijskich), a finalnie pokonała Rachel McLish i sięgnęła po koronę najlepszej kulturystyki na świecie wygrywając najbardziej prestiżowe zawody IFBB, czyli Ms. Olympia. Rok później na tychże zajęła 3 miejsce, a w 1983 roku była piąta.
Widząc dokąd zmierza kobieca kulturystyka, kierując się niechęcią do nadmiernego zwiększania masy mięśniowej zrezygnowała z zawodowego uprawiania tego sportu i... skupiła się na karierze muzycznej, którą rozpoczęła jeszcze w trakcie największych sukcesów sportowych. Pomiędzy rokiem 1985, a 2008 wydała łącznie 6 albumów specjalizując się w muzyce iskelmä, zbliżonej do gatunku muzyki estradowej, który w Polsce znamy jako szlagier.
W 2007 roku kandydowała do fińskiego parlamentu z ramienia konserwatywnej Partii Finów, ale nie udało się jej zdobyć mandatu. W kolejnych wyborach (2011) jej partia, jak i ona sama odnotowała duży sukces i z poparciem ponad 13 tysięcy głosów dostała się do Eduskunty. Podczas trzech kolejnych wyborów (2015, 2019, 2023) z powodzeniem ubiegła się o reelekcję i aktualnie jest najstarszą parlamentarzystką Finlandii.
Ritva Elomaa powszechnie znana ze swojej ogromnej miłości do psów (zwłaszcza rasy akita). Towarzyszą jej zarówno w życiu prywatnym, jak i wizerunku publicznym, stając się elementem fińskiej popkultury.
Ogromnie się cieszę ze swojego kolekcjonerskiego sukcesu, bo nie dość, że Kike podpisała wszystkie wysłane zdjęcia (włącznie z zapasowymi) to jeszcze dostałem w prezencie sygnowaną pocztówkę oraz płytę CD "Suomi on mun maa" - popowy album studyjny z 2017 roku (też z autografem). Podsumowując, fascynująca i silna (dosłownie i w przenośni) kobieta.
piątek, 13 lutego 2026
Stare Dobre Małżeństwo
Folk i poezja śpiewana... mi to wystarczy :)
Moja przygoda z muzyka SDM zaczęła się od kasety "Dla wszystkich starczy miejsca" kupionej... już nawet nie pamiętam ile lat temu. Magnetofon nie raz męczył ją na auto-rewersie przez całą noc, więc można powiedzieć, że towarzyszyła moim snom. Oczywiście nie tylko ona, bo i Julee Cruise ze swoją "Floating into the Night", albo Tracy Chapman z "Crossroads", ale o Starym Dobrym Małżeństwie wspominam teraz z uwagi na niedawny koncert, na którym byłem. Właściwie to jaki koncert... to była prawie dwuipółgodzinna uczta muzyczna w wypełnionej po brzegi bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej.
Z pierwotnego składu pozostał Wojciech Czemplik i Krzysztof Myszkowski, a uzupełniają ich Tomasz Pierzchniak i Bolesław Pietraszkiewicz. Trochę brakowało mi tego drugoplanowego, ale jakże wyrazistego głosu Oli Kiełb, który tak zapada w pamięć podczas słuchania (dziś już) płyty CD.
Mimo to jedyne co umiem z siebie wydobyć to same achy i ochy. A że jeszcze dostałem autografy... to czego chcieć więcej?
czwartek, 15 stycznia 2026
Grzegorz Rosiński
Nowy rok rozpoczynam nowym nabytkiem... i to nie byle jakim.
Mamy wielu utalentowanych rysowników komiksów, ale Grzegorz Rosiński jest tylko jeden. Od dziecka zachwycałem się jego talentem. Mam wszystkie pierwsze wydania Thorgala, Yansa i Skargi Ziem Utraconych, ale najbardziej cenię sobie odrębne, jednotomowe historie namalowane do scenariuszy Jeana Van Hamme'a, czyli komiksy "Szninkiel" i "Western". Oba arcydzieła i oba jakże różne. "Sznikla" kupiłem w kiosku koło mojego liceum i po lekturze w pociągu stwierdziłem, że to jest po prostu coś wspaniałego. Taki crème de la crème światowego komiksu. W sumie to właściwie jest bardziej powieść graficzna. Przepiękne fantasy okraszone smakowitymi dodatkami innych gatunków. Możliwość oglądania prac Rosińskiego na wystawie w Pałacu Kultury i Nauki przyćmiła nawet wrażenia z wystawy prac Beksińkiego na Cytadeli Warszawskiej.
Nie dane mi było nigdy spotkać tego wyjątkowego Artysty, więc nie tylko posiadanie odręcznej minigrafiki, ale już nawet sam autograf wydawał się marzeniem. No cóż, pozostało licytować... i to właśnie pierwsze wydanie "Szninkla".
-
Nazbierało mi się trochę autografów, z którymi ewentualnie mogę się rozstać bez jakiegoś przesadnego bólu. Gdyby ktoś upatrzył sobie coś cie...
-
Jest! Potrójny sukces, mój jako kolekcjonera, ale chyba muszę tu sięgnąć do korzeni. "Wojny klonów" to mocny serial, który dorasta...








