piątek, 13 lutego 2026

Stare Dobre Małżeństwo

Folk i poezja śpiewana... mi to wystarczy :) 
Moja przygoda z muzyka SDM zaczęła się od kasety "Dla wszystkich starczy miejsca" kupionej... już nawet nie pamiętam ile lat temu. Magnetofon nie raz męczył ją na auto-rewersie przez całą noc, więc można powiedzieć, że towarzyszyła moim snom. Oczywiście nie tylko ona, bo i Julee Cruise ze swoją "Floating into the Night", albo Tracy Chapman z "Crossroads", ale o Starym Dobrym Małżeństwie wspominam teraz z uwagi na niedawny koncert, na którym byłem. Właściwie to jaki koncert... to była prawie dwuipółgodzinna uczta muzyczna w wypełnionej po brzegi bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej.
Z pierwotnego składu pozostał Wojciech Czemplik i Krzysztof Myszkowski, a uzupełniają ich Tomasz Pierzchniak i Bolesław Pietraszkiewicz. Trochę brakowało mi tego drugoplanowego, ale jakże wyrazistego głosu Oli Kiełb, który tak zapada w pamięć podczas słuchania (dziś już) płyty CD. 
Mimo to jedyne co umiem z siebie wydobyć to same achy i ochy. A że jeszcze dostałem autografy... to czego chcieć więcej? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz